Tarcza i twarz

Nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków ani z faktu, że Manchester United zdołał dziś pokonać Chelsea, ani z faktu, że obrona Arsenalu grała wczoraj komicznie, ani z faktu, że podczas sparingów Manchester City dostawało raczej w skórę (skądinąd podobnie jak Chelsea), ani z faktu, że najskuteczniejszym strzelcem Tottenhamu podczas okresu przygotowawczego okazał się Robbie Keane. Prawdziwy sprawdzian zaczyna się za tydzień, i to sprawdzian rozpisany na 38 kolejek.

Co nie znaczy oczywiście, że triumf Manchesteru United nad mistrzem i najważniejszym rywalem do mistrzostwa, w meczu rozgrywanym na Wembley itd., należy traktować jako zwycięstwo w jeszcze jednym spotkaniu towarzyskim. Cokolwiek mówili na ten temat trenerzy w ciągu ostatniego tygodnia, ilu zmian mogli dokonać, i jakkolwiek piłkarze oszczędzali się podczas bezpośrednich starć, już same wyjściowe jedenastki pokazywały, że mecz nie toczy się o czapkę gruszek. No i dobrze, bo jak porównam kilka ostatnich starć o Tarczę Wspólnoty, dzisiejsze okazało się jednym z ciekawszych i stojących na lepszym poziomie.

Powody do zadowolenia Alexa Fergusona muszą się wiązać nie tylko z faktem, że z Chelsea Ancelottiego wygrał po raz pierwszy, ale i z formą kluczowych graczy, przede wszystkim Rooneya, który chyba od pół roku nie rzucił równie dobrego podania, jak to do Valencii z 41 minuty. Ale także o sekundę wcześniejszego partnera w tej akcji: rozważnego i precyzyjnego najlepszego na boisku Paula Scholesa, oraz świetnie broniącego van der Sara. Psychologicznie ważne będą z pewnością zdobyte już na otwarcie sezonu bramki Berbatowa (Ferguson ściskał go po meczu jak Maradona Messiego, jakby chciał powiedzieć „Jest nowy początek, chłopie, teraz już na pewno ci się uda”) i Hernandeza, nawet jeśli ten drugi skierował piłkę do siatki… twarzą.

Zabawne: do czasu pojawienia się Meksykanina na boisku, można było odnieść wrażenie, że wciąż jesteśmy w poprzednim sezonie, bo wszyscy ci, którzy rozpoczęli mecz od pierwszej minuty, reprezentowali swoje kluby także w maju (to na razie temat poboczny, ale go zasygnalizuję: dopóki Manchester City nie kupi Jamesa Milnera, zasilając kasę Aston Villi i niejako wymuszając na niej inwestycje w celu załatania dziury, angielski rynek transferowy nie otworzy się na dobre). Ale jeszcze jeden powód do satysfakcji sir Alexa: współpraca Hernandeza i Berbatowa wyglądała dobrze, po ich wejściu mecz przyjemnie się ożywił. Ze statystyk wynika, że Hernandez był najszybszym piłkarzem mundialu – czyli to nie tylko kwestia kontrastu z Terrym…

Ancelotti powodów do zadowolenia ma dużo mniej. Chociaż tyle, że Mourinho oficjalnie ogłosił, iż nie zamierza go pozbawiać Ashleya Cole’a, że transfer Ramireza zostanie sfinalizowany w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, że bez wątpienia zdrowy jest Michael Essien, a na ligę będzie gotów także Czech, i że w końcówce z bardzo dobrej strony pokazali się Benayoun i Sturridge.

Z innej beczki: zdumiało mnie buczenie na reprezentantów Anglii. Nowy początek drużyny Capello ma mieć miejsce we środę podczas meczu z Węgrami, ale na razie wszystko zostaje po staremu. Nawet jeśli w kadrze mamy kilka nowych lub przynajmniej zapomnianych nazwisk, to fakt, że już po ogłoszeniu powołań Wes Brown i Paul Robinson oświadczają, iż rezygnują z kariery reprezentacyjnej, wskazuje, że odzyskiwanie twarzy przez Fabio Capello potrwa znacznie, znacznie dłużej.

Komentarze

17 odpowiedzi do „Tarcza i twarz”

  1. Awatar ~Michał Zachodny
    ~Michał Zachodny

    Meczu niestety nie widziałem, zaległosci nadrobię jutro powtórką, ale kilka wniosków choćby po wizycie na stadionie w Hamburgu mi się nasuwa, odnosnie chelsea oczywiscie. Przede wszystkim, nawet jak pojawi się Ramirez, to i tak najlepszym transferem Abramowicza byłoby… wysłanie zespołu na tygodniowy obóz przygotowawczy. Nawet nie muszą opuszczać Cobham, ale piłkarze Ancelottiego powinni w spokoju pracować nad kondycją. Nie dotyczy to Mikela i Essiena, jednak obrońcy mają spore problemy w ostatnim kwadransie, a także gdy rywal naciera dłużej niż przez jedną akcję.Co jeszcze? Napastnik i prawoskrzydłowy. Aż prosi się o wrzucenie kogos bardziej odpowiedniego na tę stronę niż Kalou czy Anelka. Ten drugi zagrał bardzo dobrze z HSV, ale już pierwszy, przepraszam za wyrażenie, 'kaleczył’ niemilosiernie. Ciekawe, że wielu kibiców Chelsea obstawia, że to będzie jego sezon, gdy po raz kolejny raczy nas takimi miernymi popisami. W aż takie szczęscie Salomona nie wierzę.Skoro o transferach – Milner za 25 milionów i Irelanda to złoty biznes Aston Villi. Zwłaszcza, że istnieje groźba zaistnienia 'syndromu Barry’ego’, który pierwszy sezon w barwach MC miał mocno przeciętny. Niewiele lepszy niż występ na MŚ. Czy mogę poswięcić dwa, trzy zdania z komentarza na reklamę? Otóż jutro, w poniedziałek, na antenie Akademickiego Radia Bit o godzinie 20 zaczynamy sezon z Ruchem Lewostronnym, programem w pełni poswięconym Premier League. Prowadzę go ja z dwójką kolegów, którzy ze mną studiują na DSW dziennikarstwo sportowe, wszyscy jestesmy zwariowani na punkcie ligi angielskiej… Polecam więc słuchanie, będzie jutro o kadrze Anglii (nowej i starej), meczu o Tarczę, ale przede wszystkim program poswięcimy na przegląd wydarzeń w klubach Premier League. Zapraszam na audycję, wszystkie potrzebne informacje zainteresowani znajdą na ruchlewostronny.blox.pl

    1. Awatar Michał Okoński
      Michał Okoński

      Kalou dziś moim zdaniem OK. O obozie przygotowawczym marzą pewnie wszyscy trenerzy: niedawno Redknapp klął w żywy kamień, że musi jeździć z drużyną po świecie w celach komercyjnych, zamiast solidnie potrenować – a teraz jeszcze straci pół składu w związku z meczami towarzyskimi reprezentacji. Reklama Ruchu Lewostronnego przyjęta z otwartymi ramionami 🙂

      1. Awatar ~Michał Zachodny
        ~Michał Zachodny

        Tylko jak tu się przygotowywać, gdy w srodku tygodnia jest mecz reprezentacji (i to nie jeden)? Sądzę, że mecz z WBA będzie bardzo podobny do tego z Hull City – może tylko zabraknąć sił w końcówce na zdobycie kluczowej bramki, JEŚLI Chelsea będzie się męczyć z beniaminkiem jak rok temu z zespołem Phila Browna… Niestety Premier League rusza z kopyta i zaległosci trzeba będzie nadrabiać na pojedynczych treningach między meczami w napiętym terminarzu. Formy też. Niewdzięczne to zadanie dla piłkarzy i trenerów.

  2. Awatar ~erictheking87
    ~erictheking87

    Panowie!!! zapraszam do ligi czytelnikow bloga Pana Michala w fantasy.premierleague.como ile sie nie myle, ktos kiedys (taxi_rock?) rzucil pomysl aby taka lige utworzyc, wiec pozowlilem sobie to uczynic.Liga zwie sie 'Okonski.blog League’ i zapraszam wszystkich czytelnikow blogu Pana Michala i przede wszystkim samego Autora, ktory moglby zostac gosciem honorowym (w razie czego moge przerzucic na Pana uprawnienia administratora ligi) :-]kod pozwalajacy na dolaczenie do ligi:1056958-225660mam nadzieje, ze znajdzie sie paru chetnych do tej zabawy 🙂 mysle, ze mogloby to byc malym, aczkolwiek ciekawym, urozmaiceniem dyskusji jaka nas czeka przez najblizsze miesiace.zachecam do dolaczenia tych, ktorzy sa starymi wyjadaczami fantasy jak rowniez i tych, ktorzy nie mieli z nia jeszcze do czynienia – bo zabawa jest przednia, zasady proste, a gra wymaga poswiecenia jej ledwie paru/parunastu minut tygodniowo.pozdrawiam

    1. Awatar ~Jaskier78
      ~Jaskier78

      Fajny pomysł. Gram w to od jakichś trzech sezonów. Mam trzy drużyny, mam nadzieję, że to nie problem. Pozdrawiam

      1. Awatar ~etk87
        ~etk87

        jasne, ze nie. pozdrawiam i zapraszam 😉

  3. Awatar ~stary trafford
    ~stary trafford

    Rudzielec był wspaniały. Piłki rozrzucał w poprzek boiska, przerzucając akcję z jednego skrzydła na drugie, i ciągle myślał „do przodu”. 35 lat i taka forma. Szkoda, że Capello przed mundialem zadzwonił za późno (dziś chyba też za późno dzwoniono do Browna i Robinsona, co oznacza, że burdel panuje nie tylko w PZPN).

    1. Awatar ~Bartek
      ~Bartek

      Scholes jest świetny, kiedy nie musi biegać. Jego obecność na boisku wymaga postawienia obok kogoś do czarnej roboty i biegania (Fletch, Carrick), bo Scholes motorycznie nie wygląda rewelacyjnie. Wczoraj wykonał swoje popisowe cięcia od tyłu zgodnie z zasadą – „może i cię nie dogonię, ale na pewno nie puszczę”. Za takie zagrania może być ostro kartkowany w lidze. Mnie bardzo ucieszyło zobaczenie O’Shea – jednego z najwartościowszych zawodników MU w ostatnich latach i zarazem jednego z mniej cenionych. A Hernandez jest chyba zbyt szybki. 🙂 Wczoraj przez to, że biegł za szybko, musiał strzelać twarzą, bo nogi zostały mu w tyle, a innym razem spudłował dość haniebnie, będąc w pełnym (czyli diabelnie szybkim) biegu. W tym sezonie raczej nie pogra sobie Owen. Hernandez ma dobre wejście do drużyny, Berba daje tej ekipie coś, czego inni nie potrafią (spokój, przetrzymanie piłki z przodu), a Rooney jest nie do ruszenia. Wychodzi więc na to, że Owenowi przypadnie dopiero czwarte miejsce wśród napastników.

      1. Awatar ~number 9
        ~number 9

        Berbatow strzelił cudowną bramkę (on chyba wiele goli zdobywa w ostatnich minutach, na luzie, kiedy wynik jest przesądzony). A co do szybkości: głównie nie mieli jej Ashley Cole i Terry.

      2. Awatar ~Dezyderiusz
        ~Dezyderiusz

        Najważniejsze jest to, że MU wygrało mecz z głównym rywalem do mistrzostwa Anglii i zyskało pewną przewagę psychologiczną. Cieszy fakt, że Chicharito strzela w debiucie o punkty a Berba też zaczyna sezon od bramki. Co do ligi fantasy, to ja już się przyłączyłem.

  4. Awatar ~erictheking87
    ~erictheking87

    niezly numer. o’neill konczy swoja zabawe z villa. jestem bardzo ciekawy, kto bedzie jego nastepca i gdzie martin sie uda. fulham bylo dosyc niezla posada, ale mark juz ja przejal, nie wspominajac oczywiscie o poolu.dorzucam linka do teamtalka:http://www.teamtalk.com/news/2483/6303069/O-Neill-hands-in-Villa-resignation

    1. Awatar ~Dezyderiusz
      ~Dezyderiusz

      Właśnie miałem o tym napisać, ale mnie uprzedziłeś. Zaiste, ciekawe będzie, gdzie trafi Martin. Od dłuższego czasu uważałem go za jednego z najlepszych trenerów w PRM, i liczyłem, że wkońcu uda mu się awansować do LM, ale zawsze czegoś brakowało. Może w nowym klubie będzie miał więcej szczęścia.

      1. Awatar ~me262schwalbe
        ~me262schwalbe

        Teraz to już prawie pewne Milner do MC, A.Young do Tottenhamu ?? Agbonlahor dokąd ??

  5. Awatar ~alasz
    ~alasz

    Gary Lineker na łamach News of the World nazwał MU dziadkami. Napisał ze Manchester United ma problemu finansowe co widać po wzmocnieniach w tym sezonie. Na głównego konkurenta Chelsea wskazał Arsenal. Przyznam szczerze,że ta wypowiedz skłoniła mnie to pewnego researchu. Tak wiec policzyłem srednią wieku piłkarzy MU, Arsenalu i Chelsea. Nie uwzględniałem w MU takich graczy jak Obertan 21 lat welback (prawie pewne ze uda sie na wypożyczenie do Sunderlandu) 19 lat czy mame biram diouf (ten sezon spedzi w Blackburn) 22 lata. No i cóz mi wyszło?Arsenal ma średnia wieku dokładnie 24 lata.MU uwzględniając Neville 35 Van Der Sara 39 Giggsa 36 Scholesa 35 ma średnia wieku 26.6 lat.Powyżej 30 nie licząc tych zawodników jest aż 1 gracz. Mianowicie Ferdinand 31.Gdybyśmy 4 weteranów nie liczyli mamy średnia wieku 25.1.Teraz Chelsea, gdzie 30 ma na karku 8 zawodników(Carvalho, Lampard, Benayoun, Drogba, Maluda,Fereira, Anelka, Hilario). Ma średnia wieku 27.8. Jak widać wiec kadra The blues jest najstarsza, ale to MU są według Linekera dziadkami.Co do transferów i braku wzmocnię według Linekera. Pozwole sobie powiedzieć ze z tych 3 zespołów to MU najbardziej wzmocniło swoja kadrę, kupiono Smallinga ( starszy pan w wieku aż 20 lat) za około 12 mln funtów i zbliżającego się do emerytury 22 letniego Chicharito za 8 mln funtów. Kadrę opuściły tak znaczące i wpływowe osobowości jak Zoran Tosic do CSKA (nie ujawniono kwoty) i Ben Foster do Birmingham (dzięki ci Sir Alexie że masz na uwadze moje serce i dbasz abym nie dostał zawału oglądając Fostera w bramce, nie wiem jak za niego wzięli 6 baniek ale to jest transfer sezonu z naszej strony)Co do rywali, Chelsea zamieniła Cole na Benayouna i prawdopodobnie sprowadzi Ramireza z Benfici.Arsenal opuścili 3 obrońcy Campbell Silvestre (juz nie bedzie podawał rywalom…) i Gallasa, odczuja strate tylko ostatniego w którego miejsce sprowadzono Koscielnego za 9.7 mln funtów i napastnika Chamackha. Co do Linekera to przyznam ze to kolejny, po nieznajomości nazwisk i braku ogólnej wiedzy na temat piłkarzy na Mundialu dowód braku odpowiedniego, przyzwoitego, zgłębienia tematu.Co do sytuacji kadrowej MU uważam, podobnie jak Andy Gray że Sir Alex zaufa w tym roku młodzieży, zdolnej młodzieży. Nadzieje wiąże przede wszystkim z Rafaelem na którego prawa strona czeka otworem, a że chłopak grać potrafi pokazywał wielokrotnie, Nie dał grac Riberyemu w LM, utrudniał zycie Ronaldinho na san siro. Bardzo ciekawy jestem Toma Cleverleya który posiada według mnie niesamowity potencjał, Sir Alex porównuje go ze Scholesem, chłopak ten ma 20 lat (1 góra 2 sezony grania nim zawiesi buty na kołku) w zeszłym sezonie grał na wypożyczeniu w championship w Watfordzie w 33 spotkaniach strzelił 11 goli i został uznany graczem sezonu, niestety złamał noge i więcej pokazać nie mógł. Obunożny pomocnik potrafiący grac na całej szerokości boiska, jak na angielskiego piłkarza grający bardzo technicznie, chciało go wypożyczyć Newcastle, Bolton, wigan i blackpool ale Sir Alex stwierdził ze „jest za dobry na wypożyczenie”. Przydałby sie ofensywny pomocnik, mówi sie o ozilu, byc może Alex liczy ze w ślad Naniego pójdzie kolejny dziadyga 22 letni Anderson.Legendy MU, takie jak Giggs, Scholes i Neville sa w tym klubie z dwóch powodów. 1 to to ze pierwsi dwaj wciąż mogą coś piłkarsko zaoferować. 2 jest jednak jeszcze ważniejszy, oni, co słychać ze wszad, świeca przykładem na treningach, sa autorytetami dla młodych, którzy maja sie od nich uczyć.

    1. Awatar ~erictheking87
      ~erictheking87

      przyszla mi do glowy ciekawa rzecz… mianowicie mamy kolejny sezon, bez spektakularnych zakupow. pomijajac oczywiscie, city bedace wynaturzeniem, jak dotad wiekszosc angielskich klubow bardzo rozsadnie gospodarowala pieniedzmi. nawet romek w chelsea juz nie pompouje takich ilosci gotowki, co kiedys, wiec mamy jak narazie dosyc patowa sytuacje na rynku transferowym, by nie powiedziec, ze niemal stagnacje.zastanawia mnie czy hiszpanskie klubu nie zaczynaja zyc ponad stan. po anglikach widac, ze obracaja w palcach kazdego funta, podobnie jak wlosi, francuzi czy niemcy kazde euro.a barca z realem szastaja gruba kasa na lewo i prawo.jestem naprawde ciekawy dalszego ciagu tej historii, bo wszyscy poza barca i realem zaciskaja pasa w europie – za niedlugo zapewne zobaczymy kto mial racje i czyja strategia transferowa/marketingowa/finansowa okazala sie bardziej trafna…

      1. Awatar ~alasz
        ~alasz

        Poniekąd pierwsze oznaki już można dostrzec, barcelona bierze kredyt aby utrzymać płynność finansowa na bagatela 150 mln euro, w innym wypadku nie zapłaciłaby pensji piłkarzom za czerwiec. Ostatni sezon zakończyła ze strata 77 mln euro. Jako ze ponosi straty, nie jest wyp/wypłacalna logicznym następstwem było wydanie 40 mln na ville. Rożnica miedzy klubami z Premiership czy Bundesligi a hiszpańskimi potentatami tkwi w u samej podstawy. Sa to czyjeś własności, firmy, które maja przynosić zysk, w Hiszpanii natomiast mamy formulę non profit która, prowadzi do tego ze trzeba sie przypodobać kibicom. To oni glosują i oni wybierają prezesa. Nie kierują sie ekonomia, prawami rynku, czy też sytuacją finansową. Real jeszcze można zrozumieć bo to klub wielki marketingowo, który zarabia krocie, natomiast barcelona, warta według forbesa około 600 mln dolarów (MU 1.8 miliarda) nie ma takich możliwości i zwyczajnie nie możne sobie na to pozwolić. Tyle ze skoro real to i my musimy. Odbije im sie to czkawką, co nie ukrywam sprawi mi radość 😀

    2. Awatar ~Bartek
      ~Bartek

      Ja też nie wierzę w Arsenal i to, że właśnie Kanonierzy będą głównym rywalem Chelsea. Ciekaw jestem ich defensywy – bez nowego bramkarza i wzmocnień w obronie będą mieli jedną ze słabszych linii spośród czołówki. Z przodu sprawa będzie wyglądać lepiej, choć jestem przekonany, że braki w obronie mogą się Arsenalowi odbić czkawką. Myślę, że lekceważy się trochę Liverpool i Tottenham. Zwłaszcza pierwsza z ekip ma szanse namieszać – jeśli tylko kontuzje nie zniszczą składu jak przed rokiem, Torres, Cole, Gerrard, Kuyt i N’Gog mogą coś pokazać. Mam za to przeczucie (a może to nadzieja), że Chelsea czeka najgorszy sezon od lat. Bardzo cenię Drogbę i Anelkę, ale nie jest możliwe, by powtórzyli tak dobry sezon jak poprzedni. Lampard też nie strzeli ponownie 23 bramek. Tak po prostu – bo nie da się zagrać takich dobrych sezonów, a zwłaszcza niemożliwe, by powtórkę z rozrywki zaserwowali nam aż trzej kluczowi gracze. Innych, którzy mieliby wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności – nie widzę. Malouda jest dobry, ale chyba nie aż tak, Mikel to średniak, Benayoun to też inny rozmiar kapelusza. Na pewno ważni będą Essien i Sturridge (rozwija się chłopak). Ale nadzieja jest 🙂 Słowem – liczę na MU 🙂 Valencia już coraz lepiej rozumie się z Rooneyem, Berba ładnie współpracuje z Hernandezem, a obrona i pomoc ma szanse być solidniejsza niż w poprzednim „sezonie wiecznych kontuzji”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *